Otwórz dokument, ustaw kursor tam, gdzie ma być następny akapit, powiedz słowo — i mów. Clavio zamienia to, co mówisz, w skończoną, formalną prozę i kładzie ją prosto na stronie. Nie powtarza za tobą słowo w słowo, tylko układa: przecinki i kropki na miejscu, wielkie litery tam, gdzie trzeba, „yyy“ i urwane początki usunięte, w wyważonym tonie, który czyta się jak dokument, a nie jak notatkę głosową. Mówisz całe akapity w tempie własnej myśli — a na stronie pojawia się czysty szkic. I ten sam głos, który pisze raport, napisze też e-mail, którym go wyślesz.
Powiedz słowo — albo naciśnij klawisz — i zacznij pisać
Clavio daje dwie bezdotykowe drogi do dokumentu Worda, a ty wybierasz per aplikacja. Ustaw dla Worda słowo aktywujące i po prostu je wypowiedz — „Pisz“ albo dowolne swoje —, a potem mów; nic nie trzymasz, nic nie klikasz, ręce wolne na notatki albo kawę. Wolisz świadomy wyzwalacz? Przypisz skrót i naciśnij go raz, żeby zacząć, i raz, żeby skończyć. Tak czy inaczej nie szukasz przycisku na wstążce ani ustawienia klawisza funkcyjnego — wywołujesz Clavio tak samo, z dokumentem przed sobą, a gotowy tekst ląduje pod kursorem. Do długiego raportu sięgniesz raczej po słowo aktywujące; do pojedynczego akapitu — po skrót. Jedno i drugie zostawia pisanie twojemu głosowi.
Formalny ton, ułożony za ciebie — a nie surowa transkrypcja
Dokument to nie wiadomość na czacie, więc polerowanie Clavio dla Worda jest ustawione na formalne. Nie wkleja twoich dokładnych słów z każdym ponownym startem i dygresją; układa je w wyważoną, gotową do oddania prozę — pełne zdania, przemyślane sformułowania, potoczne zwroty i rzucone mimochodem uwagi wygładzone w coś, co bez wahania byś oddał. Interpunkcję i wielkie litery załatwia w trakcie pisania, więc nigdy nie mówisz na głos „przecinek“ ani „nowy akapit“. Podyktuj ofertę, list motywacyjny, rozdział albo raport dla klienta — a to, co trafia na stronę, czyta się już jak tekst pisany, a nie mówiony. Jeśli jakiś fragment prosi o lżejszą rękę, dla tego okna możesz przyciszyć polerowanie — ale formalny to ton, o który prosi większość pracy w Wordzie.
Mów całe akapity, a Clavio nada im kształt
Nie musisz podawać po jednym zdaniu. Przemyśl na głos cały akapit — albo trzy —, a Clavio bierze cały odcinek, wstawia znaki, dzieli na czyste zdania i kładzie jako uporządkowaną prozę. Ponieważ w Wordzie automatyczne wysyłanie zostaje wyłączone, nigdy nie naciska za ciebie Enter: tekst po prostu pojawia się pod kursorem i czeka, więc to ty decydujesz, gdzie kończy się jeden akapit, a zaczyna następny, i możesz ustawić kursor na kolejną myśl, zanim znów się odezwiesz. Dodaj nazwy, które się liczą — ludzi, firmy, produkty, terminy swojej dziedziny — do słownika Clavio, a „Contoso“, nazwisko klienta czy kawałek prawniczej łaciny przyjdą zapisane poprawnie za każdym razem, a nie zgadnięte ze słuchu.
Jeden głos od pierwszego szkicu po e-mail, którym go wyślesz
Dokument rzadko jest końcem roboty. Raport napisany — przełącz się na aplikację pocztową i podyktuj notkę przewodnią; a że Clavio pamięta ton per aplikacja, tu ześlizguje się w cieplejszy, bardziej naturalny rejestr, podczas gdy Word zostaje formalny. Zostaw komentarz koledze, wrzuć szybką linijkę na Teams albo w formularz w przeglądarce, zanotuj następną poprawkę — to samo słowo aktywujące prowadzi cię przez to wszystko, każda aplikacja w głosie, jaki powinna mieć. A ponieważ Clavio odpowiada tylko na twój zarejestrowany głos, narada obok nigdy nie wepchnie do dokumentu przypadkowego zdania. Jeden nawyk dyktowania pisze całość — szkic, notkę, odpowiedź — zamiast jednego przycisku, który żyje tylko w Wordzie.
Zalecane ustawienia Clavio dla Microsoft Word
| Ustawienie | Zalecane | Dlaczego |
|---|---|---|
| Aktywacja (per aplikacja) | Słowo aktywujące lub skrót | Powiedz słowo, żeby zacząć bez rąk, albo naciśnij jeden klawisz — tak czy inaczej wywołujesz je z dokumentem przed sobą, bez szukania przycisku na wstążce. |
| Poziom polerowania | Formalny | Układa twoją mowę w wyważoną, gotową do oddania prozę zamiast dosłownej transkrypcji — ton, o który prosi większość pisania w Wordzie. |
| Automatyczne wysyłanie | Wył. | Nigdy nie naciska za ciebie Enter, więc o każdym podziale akapitu decydujesz ty i piszesz dalej we własnym tempie. |
| Słownik osobisty | Dodaj swoje nazwy i terminy | Trzyma nazwy własne, firmy i słowa fachowe — Contoso, nazwiska klientów, prawniczą łacinę — zapisane poprawnie, a nie zgadnięte. |
| Maksymalna długość dyktowania | Z zapasem | Szkice w Wordzie bywają długie, więc podniesiony limit nagrania pozwala wypowiedzieć cały akapit, a nawet kilka, za jednym razem, bez ucięcia w pół myśli. |
Pisz w Wordzie głosem
Clavio to aplikacja do dyktowania z AI na Maca. Żyje na pasku menu i wpisuje gotowy, uzupełniony o znaki tekst tam, gdzie stoi twój kursor — do dokumentu Worda, do e-maila, którym go wyślesz, na Teams, w formularz w przeglądarce. Nadajesz Wordowi słowo aktywujące albo skrót i ustawiasz polerowanie na formalne, żeby wypowiedziany akapit lądował jako wyważona, gotowa do oddania proza; automatyczne wysyłanie zostaje wyłączone, więc zachowujesz kontrolę nad każdym podziałem akapitu. Słownik osobisty pilnuje nazw i terminów, a odcisk głosu na urządzeniu sprawia, że uruchamia dyktowanie tylko twój głos. Za darmo na próbę: 3000 słów miesięcznie, bez karty, macOS 14+ na Apple Silicon. Pro za £12/miesiąc bez limitu.
Czytaj dalej
Częste pytania
Czym różni się to od wbudowanego przycisku Dyktuj w Wordzie?
Word ma wbudowany przycisk Dyktuj, a macOS ma własne systemowe dyktowanie — oba działają, ale każde ma swój haczyk. To w Wordzie wymaga subskrypcji Microsoft 365 i połączenia z internetem i działa tylko w Wordzie; to od Apple przepisuje cię słowo w słowo i oczekuje, że na głos powiesz „przecinek“ i „nowy akapit“. Clavio układa twoją mowę w formalny, już uzupełniony o znaki szkic, działa tak samo w Wordzie i w każdej innej aplikacji i nie potrzebuje planu 365. Jeden głos do wszystkiego, co piszesz.
Czy mogę dyktować w Wordzie całkowicie bez rąk?
Tak. Nadaj Wordowi słowo aktywujące, wypowiedz je i mów swój akapit — nic nie trzymasz, nie klikasz, po nic nie sięgasz. Automatyczne wysyłanie w Wordzie celowo trzymamy wyłączone, żeby Clavio nigdy nie naciskał za ciebie Enter; to nie jest „mniej bez rąk“ — to po prostu znaczy, że to ty decydujesz, gdzie kończy się każdy akapit, a nie aplikacja zgaduje. Uruchomienie i samo dyktowanie pozostają w całości sterowane głosem.
Czy zmieni to, co miałem na myśli, albo przekręci nazwy?
Formalne polerowanie porządkuje twoje sformułowania i interpunkcję, ale zachowuje sens — układa twój szkic, a nie przepisuje twojego wywodu. Żeby nazwy własne były dokładne, dodaj nazwy i terminy, których używasz — ludzi, firmy, produkty, słowa fachowe — do słownika Clavio, a przyjdą zapisane poprawnie za każdym razem, a nie zgadnięte ze słuchu.
Czy mogę podyktować cały akapit naraz, a nie zdanie po zdaniu?
Tak — po to właśnie używa się tego w Wordzie. Wypowiedz cały akapit albo kilka, a Clavio bierze cały odcinek, wstawia znaki, dzieli na czyste zdania i kładzie jako uporządkowaną prozę. Podnieś w ustawieniach długość nagrania na długie sesje pisania, a będziesz mógł myśleć na głos bez ucięcia w pół myśli.
Czy działa tylko w Wordzie?
Nie — to główny powód, żeby użyć aplikacji z paska menu zamiast własnego przycisku Worda. Clavio wpisuje w twój dokument, w e-mail, którym go wyślesz, na Teams, w formularz w przeglądarce, czy gdziekolwiek stoi kursor, i pamięta ton per aplikacja: formalny dla dokumentu Worda, cieplejszy dla e-maila przewodniego, swobodny dla czatu. Jedno słowo aktywujące obejmuje całą robotę, od pierwszego szkicu po wiadomość, którą go dostarczysz.